Było rzeczą mało
Megavideo |Projekty domów |Agroturystyka wielkopolska

„Było rzeczą mało prawdopodobną, żeby Virgie potrafiła teraz jeszcze zagrać pierwszą część koncertu fortepianowego Liszta. Żadna z dziewcząt nie porwałaby się na to zadanie. Ale, mawiała panna Eckhart, Virgie wsławi się w całym świecie tym właśnie utworem i w ten sposób tym jednym okrzykiem obnażała wobec dzieci całą swoją beznadziejną nieznajomość owego świata. Bo jakże świat miał się dowiedzieć o istnieniu Virgie A w ogóle co to był „świat" Jak go sobie właściwie panna Eckhart wyobrażała Virgie Rainey, powtarzała z uporem, ma talent i dziewczyna musi wyjechać z Morgany. Musi się rozstać z Morgana, z wszystkimi swoimi przyjaciółkami, a nawet ze studiem panny Eckhart. A tam, na szerokim świecie, Virgie będzie się uczyć i ćwiczyć przez całe życie. Panna Eckhart powtarzając to cierpiała bardzo.
A przez cały ten czas Virgie musiała ćwiczyć na pianinie panny Eckhart, ponieważ stary wypożyczony instrument państwa Rainey był ogromnie sfatygowany i na pół pożarty przez kozy, które dobrały się do niego pewnego letniego popołudnia, coś, co mogło się przytrafić tylko w tym domu. Jednakże cała rodzina była zupełnie przekonana o tym, że Virgie nigdy nigdzie nie pojedzie, nigdy niczego się nie nauczy, nigdy nie będzie ćwiczyła i nigdy nie będzie miała własnego fortepianu, bo taki ich zdaniem był już los Virgie. Poglądu tego nie zmieniał fakt, że co roku, w czerwcu, ty czasie dorocznego popisu słyszeli na własne uszy, jak Virgie z każdym rokiem gra lepiej, utwory coraz to trudniejsze i widzieli malujący się w oczach panny Eckhart zachwyt zmieszany z dziwnym lękiem. Najlepszym dowodem na to, że panna Eckhart jest obłąkana, mawiali, jest fakt, że nie ma zielonego pojęcia o swoim własnym fachu, czyli o grze na fortepianie.“(7)



Poszukiwacze skarbów |Zaproszenia ślubne Szczecin |projekty domów z drewna