Pod białym parasolem-Często znajomi
Kolorowanki |basen ogrodowy |kolokacja

„Pod białym parasolem
Często znajomi pytają, czy odczuwałem lęk podczas skoków spadochronowych. Odpowiadam zawsze szczerze — Tak, bałem się. Przy pierwszym skoku — niewiadomego, przy ostatnim zaś nocnym — nieszczęśliwego wypadku, który mógłby mnie wyeliminować z przerzutu do kraju. I nigdy nie uwierzę, że ktoś skakał bez lęku.
Zakwaterowano nas w odosobnionej willi w cienistym parku niedaleko Manchesteru. Była to siedziba angielskiego kursu spadochronowego, na który odkomenderowano majora Majewskiego, rotmistrza Łopianowskiego, mnie oraz jeszcze trzech kolegów; ich nazwisk już nie pamiętam. Mamy przejść skrócone szkolenie. Pięć skoków spadochronowych, w tym cztery dzienne i jeden nocny na pozorowaną placówkę odbiorczą. Przypuszczamy, że zamierzają nas przerzucić do kraju nieco wcześniej niż pozostałych współtowarzyszy.
Pomiędzy drzewami, na niewielkich trawnikach, zainstalowano specjalne przyrządy do ćwiczeń. Rynnowe zjeżdżalnie
0 blisko trzymetrowych progach, wysoko podwieszone na linkach trapezy, czteromctrowa platforma z żelazną drabinką wiodącą na jej szczyt, ustawiony na wysokich kozłach kadłub dwusilnikowego Whitleya z lejkowatą dziurą w podłodze. Przez nią ćwiczyć będziemy wyskok z samolotu. Ale do tego jeszcze daleko. Przedtem należy przejść spadochronową zaprawę.“(4)



poligrafia |Gry |Osuszacze